Niepowodzenie, błąd, porażka a może doświadczenie? Każde z tych słów niesie silny ładunek znaczeniowy. Każde z nich wywołuje w nas określone reakcje. Kto z nas- dorosłych z utęsknieniem wyczekuje sytuacji, w których powinie nam się noga? Kto z nas spieszy, by opowiedzieć o tym swoim przyjaciołom za pośrednictwem mediów społecznościowych? Przyszło nam żyć w świecie, w którym kreowanie wizerunku jest działaniem podejmowanym już nie tylko przez profesjonalistów zajmujących się powoływaniem do życia nowych marek i promowaniem ich na rynkach. Dziś każdy z nas kreuje swój wizerunek, a przyczyniły się do tego w media społecznościowe. Pokazujemy się w nich wyłącznie od najlepszej strony, starannie wybierając (a czasami wręcz edytując) zdjęcia, selekcjonując informacje, dokumentując nasze sukcesy. W całym tym procesie pomijamy całą, niezwykle ważną pulę cech, które decydują o naszej tożsamości i autentyczności. Mam tu na myśli pulę naszych wad, niedoskonałości oraz doświadczeń, które śmiało moglibyśmy nazwać błędami, niepowodzeniami czy porażkami.

Dlaczego o tym piszę?

Otóż współczesne dzieci i nastolatkowie to potomkowie pokolenia, które stworzyło i intensywnie eksploruje media społecznościowe. Nasze dzieci nie znają świata bez mediów społecznościowych i mechanizmów autokreacji. Nie znają również świata, w którym polegać można wyłącznie na relacjach bezpośrednich, a kontakt zapośredniczony coraz częściej dotyczy również najmłodszych. Być może właśnie te zmiany cywilizacyjne sprawiają, że coraz częściej zauważamy liczne trudności w radzeniu sobie z doświadczeniem porażki? Być może. Nie jest to z pewnością jedyny czynnik, na który warto zwrócić uwagę. Wśród źródeł takich trudności widzę kulturę, w której zostaliśmy wychowani, perfekcjonistyczne oczekiwania naszych wychowawców i rodziców, brak tolerancji dla błędu, opresyjny system edukacji, który nie zostawiał miejsca na swobodny rozwój zgodny z zainteresowaniami dziecka i właściwym dla niego tempem uczenia się… Sprawa, jak sami widzicie, nie jest prosta.

Dzieci i ich niepowodzenia.

Każdego dnia spotykam dzieci i młodzież, która bardzo źle znosi swoje niepowodzenia. Są to młodzi ludzie, którzy nie radzą sobie z porażkami, źle mówią i myślą o sobie. Unikają podejmowania nowych wyzwań, zamykając się w przekonaniach, że nie są wystarczający; że nie są w stanie nic zmienić.

Rodzice tych dzieci skarżą się, że nie umieją już ze swoimi dziećmi rozmawiać. Niektórym z nich trudno jest zmotywować dzieci do nauki. Inni z niepokojem obserwują, jak ich dzieci godzinami przygotowują się do sprawdzianów i innych projektów edukacyjnych czy sportowych, jednocześnie nie czerpiąc z tego radości, a każdy rezultat nie spełniający ich oczekiwań traktują jako porażkę, którą silnie przeżywają. Niektórzy rodzice zgłaszają, że ich dzieci nie uczestniczą w żadnej formie gier, ponieważ przegranej towarzyszy płacz, krzyk i bunt. Rodzinny czas, zamiast kojarzyć się ze spokojem, miłością i budowaniem relacji zaczyna przywodzić na myśl stres, niepokój i gniew. W związku z tym dochodzi do wycofania się, unikania sytuacji, które mogłyby taki stan wywołać.

Jeszcze inni rodzice zgłaszają zaniepokojenie, gdyż ich dzieci wykazują wybitne zdolności (np. sportowe, artystyczne, naukowe), a nie pokazują ich w żaden sposób na zewnątrz- nie występują, nie trenują, nie uczestniczą w zajęciach dodatkowych. U każdego z tych dzieci dostrzec możemy lęk przed poniesieniem klęski. „Porażka”- mówią często młodzi ludzie.

Czy istnieje recepta na porażkę?

Wśród dzieci, z którymi na przestrzeni lat przyszło mi pracować miałam do czynienia z wieloma sytuacjami, w których perfekcjonistyczne dążenia oraz trudności z regulacją napięcia emocjonalnego hamowały potencjał dziecka, nie pozwalając mu w pełni rozwinąć skrzydeł. Przez wiele lat próbowałam odpowiedzieć sobie na pytania:

– Co sprawia, że boimy się niepowodzeń?

– W jaki sposób wspierać osoby, które nie potrafią tego lęku przezwyciężyć?

– Jak pielęgnować w sobie akceptację dla własnych niepowodzeń i nietrafionych decyzji?

Nie jestem przekonana, czy znalazłam odpowiedzi, które w pełni mnie satysfakcjonują. Nie znalazłam panaceum na dolegliwości, jakie niosą ze sobą niepowodzenia. Jestem jednak przekonana, że moje poszukiwania pomogły i w dalszym ciągu pomagają osobom dorosłym i dzieciom lepiej rozumieć siebie doświadczającego porażki. Pomagają tez uczyć się nowych umiejętności, które wspierają strategie radzenia sobie w sytuacji niepowodzenia. Widzę wśród swoich uczniów i podopiecznych redukcję lęku, większą gotowość do podejmowania kolejnych prób oraz bardziej realistyczny obraz siebie, a co za tym idzie, bardziej adekwatne cele, jakie stawiają przed sobą. Mówiąc wprost, wiedzą na co ich stać, oraz czego mogą od siebie wymagać. Czy to nie ważne umiejętności życiowe?

Dziś mogę powiedzieć, że tym, co najmocniej wspiera dzieci doświadczające niepowodzeń jest OBECNOŚĆ empatycznego dorosłego. Pytania, jakie zadamy udzielając dziecku wsparcia mogą wznieść naszą relację na zupełnie inny poziom.

Co przeszkadza nam czerpać naukę z niepowodzeń?

Czy możemy rozwijać się, wzrastać, uczyć się nie ponosząc porażek i nie popełniając błędów? Zdecydowanie nie! Mamy jednak na swojej drodze mnóstwo “przeszkadzaczy”, które utrudniają nam rozwój i oparciu o nasze życiowe fakapy. Co to takiego?

– Cechy osobowości, które stanowią nasze genetyczne dziedzictwo. Bazując na koncepcji Wielkiej Piątki wysoki poziom neurotyczności, brak otwartości na nowe doświadczenia oraz wysoki poziom sumienności tworzą podłoże do wykształcenia się perfekcjonizmu (tak, ja też jestem perfekcjonistką- przyznaję się), a to utrudnia nam tolerowanie błędów- i tych własnych, i cudzych.

– Środowisko wychowawcze- wpływ naszych rodziców, nauczycieli, osób znaczących, rówieśników. Ich reakcje na nasze niepowodzenia i błędy wpływają na to, jak sami postrzegamy siebie w kontekście niepowodzeń. Środowisko wychowawcze to również kultura i jej wytwory, w tym także media społecznościowe.

– Media społecznościowe- przestrzeń pełna fałszywie wykreowanych wizerunków, ludzi pięknych, spełnionych, tak zwanych ludzi sukcesu. Przeniesienie aktywności społecznej do socialmediów negatywnie wpływa na pozytywny obraz siebie nie tylko nastolatków, ale i wielu dorosłych.

– Styl afektywny, który według Davidsona, jest tendencją do określonego reagowania emocjonalnego (reaktywności i regulacji emocjonalnej), związaną z systemem zbliżania się oraz systemem wycofywania się. Nasz styl przeżywania emocjonalnego różnych zdarzeń życiowych mocno wpływa na to, jak postrzegamy swoje niepowodzenia, ale i jak reagujemy- jak wygląda regulacja naszych emocji? Czy skupiamy się na rozwiązaniu problemu, czy raczej unikamy podobnych sytuacji?

– Nasze przekonania, które są wypadkową doświadczeń i ich interpretacji, wyobrażeń na temat siebie i świata. Niepowodzenia rzutują na styl wyjaśniania, który zdaniem Martina Seligmana może być optymistyczny lub pesymistyczny.

Niepowodzenia? Mamy na to narzędzia!

Narzędzie, które oddajemy w ręce nauczycieli, terapeutów i rodziców, to karty Failowship dla dzieci „Dam radę”. Ich celem jest wspieranie osób pracujących z dziećmi na drodze uczenia ważnych kompetencji społecznych i emocjonalnych.

Ich budowa jest prosta, a w tej prostocie drzemie ogromny potencjał. Można je bowiem wykorzystywać na wiele sposobów- konwencjonalnych i kreatywnych. Na etapie tworzenia zależało nam, by ich użytkownicy mogli samodzielnie kreować nowe sposoby użycia kart.

Każda karta opatrzona jest tytułem oraz rysunkiem, którego autorką jest Ula Lizak. Rewers karty zawiera krótki opis oraz pytania pomocnicze, pozwalające na pogłębianie świadomości, doskonalenie umiejętności, poszukiwanie rozwiązań czy regulację emocji.

Pytaj!

Istotnym atutem kart jest fakt, że zawierają one pytania otwarte mające na celu budowanie dialogu, a nie uzyskiwanie informacji. Pytania otwarte (tak zwane pytania wyższego rzędu) skłaniają do refleksji, otwierają przestrzeń do tworzenia własnych narracji na temat niepowodzeń i towarzyszących im emocji. Bo warto wiedzieć, że na sposób, w jaki reagujemy doświadczając niepowodzeń, porażek czy popełniając błędy, wpływa wiele czynników. Są to między innymi cechy osobowości, środowisko wychowawcze, emocjonalność- tak zwany styl afektywny, rozumiany jako tendencja do określonego reagowania na bodźce. To także nasze przekonania… Kombinacja wspomnianych czynników sprawia, że wobec porażek i niepowodzeń przyjmujemy określone postawy. Sposób postrzegania i reagowania na niepowodzenia można kształtować i zmieniać, szczególnie, jeśli myślimy o zmianie przekonań i postaw oraz uczeniu się nowych strategii radzenia sobie z emocjami. Dlatego niezwykle ważnym jest, byśmy potrafili rozmawiać o naszych niepowodzeniach, byśmy umieli udzielać wsparcia oraz byśmy pracowali nad adaptacyjnymi strategiami radzenia sobie ze stresem, na każdym etapie życia.

W listopadzie 2023 roku miała miejsce premiera narzędzia, które miałam przyjemność współtworzyć z niesamowitym zespołem: Ulą Lizak oraz Jarkiem Łojewskim. Karty Failowship do pracy z dziećmi powstały, by popularyzować takie podejście do niepowodzeń i porażek, które sprzyja rozwijaniu wielu potrzebnych kompetencji. Bliska jest mi jednak refleksja, że nie sama porażka ma walor rozwijający. W wielu przypadkach doświadczenie niepowodzenia wywołuje wiele trudnych emocji. By można uruchomić jej rozwojowy potencjał konieczna jest obecność- rodzica, nauczyciela, przyjaciela czy eksperta. Podejście takie widoczne jest m. in. w teorii produktywnej porażki Manu Kapura. Naszym celem jest szerzenie podejścia, które w niepowodzeniach i błędach dostrzega szansę na rozwój samoświadomości, kompetencji społeczno- emocjonalnych, strategii radzenia sobie ze stresem, rozwijaniu optymistycznego stylu wyjaśniania.

A jak Twoje podejście do niepowodzeń? W jaki sposób radzisz sobie z nimi? Co jest Twoim tipem?

Karty dostępne są w dwóch wariantach. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, kliknij “karty”.

Pin It on Pinterest

Share This